W miniony weekend w Dijon, Wojciech Woda wystartował w drugiej rundzie Mistrzostw Francji F4.

Impreza zaczęła się od czwartkowych treningów przy wyjątkowo zmiennej pogodzie. Przelotne opady deszczu co chwilę zmieniały warunki na torze, oraz przerywane były czerwonymi flagami.

Podobnie rzecz miała się w piątek podczas kwalifikacji. Te rozpoczęły się w deszczu, co odpowiadało Wojtkowi.

Po pierwszych 10 minutach zajmował 3 miejsce, aby następnie spaść na P7 po pierwszej czerwonej fladze. Na 3 minuty do końca sesji, wywieszona została kolejna czerwona flaga, co oznaczało, że po jej zakończeniu, będzie można zrobić tylko jedno okrążenie pomiarowe.

Niestety w przesychających warunkach, na oponach deszczowych, Wojtek nie poprawił wystarczająco swojego czasu i zakończył sesję z 16-tym najlepszym czasem, oraz 21-szym drugim czasem (pozycja startowa do trzeciego wyścigu, ustalana jest na podstawie drugiego najlepszego czasu z kwalifikacji).

Do pierwszego sobotniego wyścigu, Wojtek wystartował z szesnastego pola, kończąc go z przygodami na 21-szym miejscu.

Drugi wyścig, ponownie z P16, po dobrym starcie i zyskaniu kilku pozycji, Wojtek zakończył na 15-tym miejscu.

Niedziela z jedynym wyścigiem była bardziej dramatyczna. Startując z P21 Wojtek po starcie przebił się o trzy miejsca, jednak już po pierwszym okrążeniu wyjechał Samochód Bezpieczeństwa, który pozostawał na torze ponad 10 minut. Zaraz po restarcie, jadący za Wojtkiem zawodnik wpadł w poślizg na pierwszym zakręcie i uderzył w samochód Wojtka, powodując jego obrót na torze i spadek na koniec stawki.

Kolejny wyjazd Samochodu Bezpieczeństwa, nie pozwolił na większe odrabianie i finalnie Wojtek zakończył wyścig na 23-cim miejscu w stawce 32 zawodników.

„Niestety znowu był to dla mnie ciężki weekend. Nie jest to na razie to czego bym od siebie oczekiwał. Zaczęliśmy od kwalifikacji w bardzo mokrych warunkach, początkowo tempo było bardzo dobre, jednak gdy tor przesechł, po drugiej czerwonej fladze, mieliśmy czas tylko na jedno okrążenie i to nie było najlepsze w moim wydaniu.

W pierwszym wyścigu zyskałem 4 pozycje, jednak popełniłem błąd na szybkiej sekcji, wykonałem półobrót tracąc cenne pozycje i skończyłem go dopiero na 21 miejscu.

Drugi wyścig zakończyłem na piętnastym miejscu i był on głównie walką z degradacją opon.

W ostatnim wyścigu, startując z dwudziestego pierwszego pola, zyskałem 3 pozycje po starcie, jednak po neutralizacji, jeden z zawodników spóźnił hamownie i uderzył w tył mojego auta, co doprowadziło do mojego obrotu i utraty pozycji.

Tyle było z mojego weekendu… Nie był on udany, jest dużo rzeczy do poprawy, ale wiem nad czym muszę pracować.

Dziękuję bardzo serdecznie moim sponsorom: Akademii Motorsportu ORLEN, Polskiemu Związkowi Motorowemu, Motowizji, MS-RT i Sadev.

Postaram się mieć dużo lepsze zawodu podczas czerwcowej rundy w Spa-Francorchamps”.


Informacja przesłana przez zawodnika.

[inf. ze strony motosport.pzm.pl]